Forum dyskusyjne przy FŻP

UWAGA! Nasze dyskusje przeniosły się na FB: https://www.facebook.com/groups/74795851354/
Teraz jest Wt wrz 16, 2014 11:19 am

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dziwne jedzenie...
PostNapisane: So sty 19, 2008 8:32 am 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:16 pm
Posty: 4715
Lokalizacja: Warszawa
Zainspirował mnie ten fragment:

Cytuj:
"W latach 1964–1983 w całej Japonii odnotowano 646 przypadków zatrucia jadem fugu, w tym 179 przypadków śmiertelnych. Umierają z reguły niebogaci smakosze, którzy decydują się na przygotowanie tej ryby w domowej kuchni, bez żadnych państwowych licencji i uprawnień. Ale umierają też bogaci desperaci, którzy za solidny napiwek potrafią skłonić kucharza, by podał im wątrobę fugu.*

Istnieje pogląd, że tetrodotoksyna w małych dawkach działa jak narkotyk. Pewien rosyjski ekspert od Japonii pisał niegdyś: "Czujnie śledząc zachowanie gości, kucharz podawał kęs za kęsem, niezmiennie zaczynając od gospodyni. I oto nagle owionął nas paraliżujący obłok. Najpierw odjęło nam nogi, potem ręce. Później ścierpł język i szczęka, jak po zastrzyku znieczulającym przed usunięciem zęba. Zdolność poruszania zachowały jedynie oczy. Nigdy nie zapomnę tych minut trwogi, kiedy tkwiliśmy nieruchomo na tatami i wymienialiśmy wystraszone spojrzenia. Potem ciało ożywało w odwrotnym porządku. Powracał dar mowy, odzyskiwaliśmy czucie w rękach i nogach. Czyżby ludzie podejmowali śmiertelne ryzyko właśnie dla tej błogiej chwili powrotu z granicy istnienia i nieistnienia?""

"Rosyjska ruletka z japońską rybą", "Forum", 16.12.02 – 22.12.02

* podawanie wątroby fugu jest w Japonii przestępstwem


Dziwne rzeczy ludzie jedzą... jedliście cos dziwnego?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 8:39 am 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:31 pm
Posty: 16336
Lokalizacja: zielone wzgórza nad soliną
Pewien Holender zaprosił mnie do swojego domu na takie jakby garden party z jego rodziną. Fajnie było; piliśmy Grolscha, gadaliśmy itd. W pewnym momencie pani domu przyniosła takie małe kawałeczki chleba z masłem i z solonym śledziem. Od razu mi ślinka poleciała, bo na śledzia łasy jestem. Holender wziął mój łapczywy wzrok za zakłopotanie i scenicznym szeptem wyjaśnił mi:
"to jest wprawdzie SUROWA ryba, ale my to jemy. Nie masz się czego obawiac, to jest naprawdę dobre". :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

Szybko mu wyjaśniłem, że takie "surowe ryby" to ja jadałem już jako przekąskę pomiędzy ssaniem jednej piersi mojej Mamy, a drugiej. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 9:20 am 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:16 pm
Posty: 4715
Lokalizacja: Warszawa
.... kilka dni temu jadłem lody w cieście. Dobre... jak się przebijesz przez warstwę ciasta to w środku masz normalne lody :?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 11:34 am 
Offline

Dołączył(a): Śr lis 21, 2007 6:02 am
Posty: 2178
Lokalizacja: Polska
Uwielbiam kawę z gałką waniliowych prawdziwych lodów.
W naszej małomiasteczkowej kawiarence poprosiłam o taką kawę z lodami.
Pani zrobiła wielkie oczy ,zatrzepała rzęsami i spytała jak to się robi.
Proszę zrobic kawe z expresu najlepiej Lavazza ,odczekać dobrą chwilkę by straciła nieco ciepła i wrzucić gałke koniecznie dobrych lodów waniliowych.Temperatura powinna być taka by lody sie nie zwarzyły a lody powinny być prawdziwe o aksamitnej konsystencji.

ps.lody były wodniste w tej kawiarence,pani nie zarobi na lodach w kawie. :wink:

_________________
Gdyby wszyscy ciągnęli w jedną stronę, świat przewróciłby się do góry nogami. o_O
yola


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 1:32 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt sty 15, 2008 8:21 pm
Posty: 68
Lokalizacja: pierwszy z brzegu
Raz jadłem śledzie w czekoladzie. Kosmos!

Nie wiem czy jest to formalnie jakąś potrawą, w moim przypadku był to zakład z kumplem. Wygrałem :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 2:22 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:31 pm
Posty: 16336
Lokalizacja: zielone wzgórza nad soliną
No to ja często zamawiam pierogi ruskie (w roli ziemniaków) i do tego kawał mięcha. Często w restauracji się dziwią. Najbadziej dziwiła się pewna fajna góralka w Cyhrli, w takiej fajnej (bardzo gorąco polecam) knajpce o nazwie "dziewięc kotów" (Czy jakoś bardzo podobnie) - przy drodze z Zakopanego do Morskiego Oka. A bywałem tam bardzo często , więc się bardzo często dziwiła. Góralki w Cyhrli bywają widac bardzo.... konsekwentne. ;)

W Omanie żułem ghat. Jest to rodzaj roślinnej amfy, którą tam żuje każdy facet. Nie wiedziałem wtedy, że to amfa w cięzkostrawnej postaci więc żułem, aż mi szczęki puchły.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Potrawy.
PostNapisane: So sty 19, 2008 3:25 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 07, 2008 4:28 pm
Posty: 5327
Wiecie co bylo dla mnie najbardziej okropne? Kapusta morska podana we Wladywostoku wedlog starej tradycji. Dla mnie to bylo niejadalne, tubylcy sie zachwycali. Ale tajga jest wspaniala, dla niej przelknelam i ta morska kapuste.
Kiara

_________________
Milosc jest szczesciem.
Kiara


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 3:48 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:31 pm
Posty: 16336
Lokalizacja: zielone wzgórza nad soliną
Kiszone CZERWONE ARBUZY - jadłem je w Kaliningradzie. Rewelacyjna rzecz!!!!!!!!!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: dziwne jadlo...
PostNapisane: So sty 19, 2008 7:07 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lis 21, 2007 12:14 am
Posty: 2645
Lokalizacja: pomarcowa diaspora
Nie jadlem fugu, czytalem tylko o nim w ,,National Geographic" Otoz werdlug artykulu, ryba fugu jest jadalna, ale ma bardzo delikatny, latwy do uszkodzenia pecherzyk zolciowy, a zolc jej jest trucizna, ktorej dzialanie opisal ten Rosjanin cytowany pow.
najmniejsze uszkodzenie pecherzyka i ryba jest zatruta, bo trucizna jest nieslychanie silna, jest to trucizna dzialajaca na nerrwy i obezwladniajaca miesnie.
Wiec przyrzadzaniem fugu moga zajmowac sie tylko specjalnie wyksztalceni i licencjonowani kucharze, a i to ponoc nie calkiem zapobiega wypadkom, albo ,,wypadkom".
Dawniej zaproszenie na fugu moglo latwo skonczyc sie bardzo powaznie dla zaproszonego, albowiem odmowa przyjecia zaproszenia byla obraza dla zapraszajacego i pretekstem do wyzwania na pojedynek, czyli, jesli jestes niewygodny i zaproszaja cie na fugu, to najprawdopodobniej zginiesz nagla smiercia, albo otruty albo posiekany. Oczywiscie jesli jestes lepszym szermierzem niz twoj gospodarz, to nawet jesli go pokonasz w pojedynku, bedziesz musial bronic sie przed mszczacymi go krewnymi lub wasalami, samurajami

_________________
jezeli trzymasz w dloni sadzonke, a tu wolaja ze nadchodzi Mesjasz; dokoncz sadzenie, a dopiero potem idz witac Mesjasza.
-Jochanan ben Zakkai


Ostatnio edytowano So sty 19, 2008 8:46 pm przez nudnik, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 7:11 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:31 pm
Posty: 16336
Lokalizacja: zielone wzgórza nad soliną
Ile to żółci i jadu bywało nieraz w samurajach. :shock:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: dziwne jadlo...
PostNapisane: So sty 19, 2008 7:15 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lis 21, 2007 12:14 am
Posty: 2645
Lokalizacja: pomarcowa diaspora
kiedys jadlem pieczarki... albo raczej grzyby bardzo do pieczarek podobne. Rosly w miescie, na kawalku trawnika, pod drzewami iglastymi, zerwalem je, zanioslem do domu, oczyscilem, oprawilem, udusilem z dodatkiem masla, byly bardzo smaczne, wypilem nawet ten sosik, co z nich poszedl. Potem malo co nie odjechalem z tego swiata, na szczescie moj organizm byl dosc odporny i pilem litrami lekko osolona , letnia wode , zeby miec co zwracac. To byly najprwdp. biale muchomory.
od tego czasu niezbyt chetnie jadam grzyby, szczegolnie pieczarki.

_________________
jezeli trzymasz w dloni sadzonke, a tu wolaja ze nadchodzi Mesjasz; dokoncz sadzenie, a dopiero potem idz witac Mesjasza.
-Jochanan ben Zakkai


Ostatnio edytowano So sty 19, 2008 8:47 pm przez nudnik, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 7:16 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lis 21, 2007 12:14 am
Posty: 2645
Lokalizacja: pomarcowa diaspora
zywych czy martwych?

_________________
jezeli trzymasz w dloni sadzonke, a tu wolaja ze nadchodzi Mesjasz; dokoncz sadzenie, a dopiero potem idz witac Mesjasza.
-Jochanan ben Zakkai


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 8:15 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:31 pm
Posty: 16336
Lokalizacja: zielone wzgórza nad soliną
Początkowo żywych. :)


P.S. Postąpiłeś bardzo nierozsądnie z tymi pieczarkami. Jeśli ktoś nie zna się 100%-towo na grzybach, NIE WOLNO MU ZBIERAC PIECZAREK.

Jest dużo grzybów podobnych do pieczarek. Muchomor to małe piwo, ale spróbujcie odróżnic młodą pieczarkę od młodej wieruszki zatokowej - śmiertelnie (SIC) trującej.

Muchomora sromotnikowego to ludzie mylą raczej z kanią czyli czubajką, czyli sową, niż z pieczarką. (nie mam pojęcia, jak to można pomylic).

Jest zresztą jadalny i smaczny muchomor, nazywa się muchomor czerwonawy (nie mylic z czerwonym). Pełno go w mojej okolicy. Jadalny jest też sromotnik bezwstydny w fazie zwanej "czarcie jajo". Potem w zasadzie osoba pozbawiona węchu też mogłaby go zjeśc, ale cuchnie tak okropnie,. że ja do niego nawet nie podchodzę. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: czarcie jajo...
PostNapisane: So sty 19, 2008 8:24 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lis 21, 2007 12:14 am
Posty: 2645
Lokalizacja: pomarcowa diaspora
w mojej obecnej ,,ojczyznie" owo ,,czarcie jajo" ma ludowa nazwe,
,,praestepik" co znaczy ,,ksiezy Qutass" albo ,,h** pastora"
to z grzybami zdarzylo mi sie prawie 30 lat temu; porownujac do kocich 9 zywotow, to chyba juz mam tylko 8.
czytalem w ksiazkach o grzybach, ze mlode purchawki sa jadalne, poki w nich taka szklista galareta. Nie widzialem nigdzie przepisow, jak to przyrzadzac.

_________________
jezeli trzymasz w dloni sadzonke, a tu wolaja ze nadchodzi Mesjasz; dokoncz sadzenie, a dopiero potem idz witac Mesjasza.
-Jochanan ben Zakkai


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So sty 19, 2008 8:30 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 20, 2007 4:31 pm
Posty: 16336
Lokalizacja: zielone wzgórza nad soliną
NIE JEDZ purchawek :!: :!: :!: Jadalne są tylko NIEKTÓRE ich gatunki i to, jak piszesz, w pewnej fazie rozwoju. Jeśli nie odróżniasz gatunków purchawek - nie dotykaj ich. Najwyżej rozdepcz, kiedy są już ciemne i brązowe - pomożesz im rozsiac zarodniki. Innych grzybów nie rozdeptuj. ( ;) )Natomiast np. purchawka o nazwie Tęgoskór pospolity (dośc pospolita) jest ŚMIERTELNIE TRUJĄCA w każdej fazie rozwoju. Wiele gatunków purchawek jest poza tym pod ścisłą ochroną.
Lepiej już.... KUPIĆ pieczarki. :D:D:D:D:D:D

Z grzybami to jest tak, że niektórzy ludzie uczuleni na grzyby (nawet o tym nie wiedzą) będą rzygac, jak moje koty od dwóch dni, nawet po doskonałym na masełku zrobionym i w śmietanie Boletus edulis.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL