![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||
![]() |
||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||
|
Nowy Cmentarz dla Starozakonnych przy ul. Podmiejskiej w Kaliszu Odbudowa miasta ze zniszczeń pierwszej wojny światowej, planowane poszerzenie terenów miejskich, a co za tym idzie napływ nowej ludności, spowodowało, iż koniecznym stało się wytyczenie nowych terenów nie tylko pod zabudowę mieszkaniową, ale także pod cmentarze dla wszystkich wyznań zamieszkujących Kalisz. Stare nekropolie kaliskie w najbliższych latach nie byłyby w stanie spełniać swych funkcji, zwłaszcza prawie osiemsetletni cmentarz żydowski, fizycznie nie mógł przyjmować więcej pochówków. Niemożność likwidacji starych grobów spowodowała, iż palącym problemem stało się wytyczenie nowych terenów pod kolejny cmentarz. Na mocy aktu z dnia 7 listopada 1919r. i kolejnego z dnia 8 czerwca 1920r. Magistrat miasta Kalisza nabył od rodzeństwa Lichtenbaumów i kilku innych właścicieli 10 morgów 153 prętów ziemi z majątku Dobrzec - Mały i 1 morgę 169 prętów z majątku Dobrzec - Mały lit. E. Razem miasto zakupiło 12 morgów i 22 pręty ziemi[1]. Z tej ogólnej przestrzeni Magistrat w 1920r. sprzedał Żydowskiej Gminie Wyznaniowej w Kaliszu 5 morgów ziemi z przeznaczeniem na Nowy Cmentarz dla Starozakonnych. Dnia 27 lipca 1920r. Zarząd Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Kaliszu w osobie pana Leona Dancygiera uiścił do kasy magistrackiej kwotę 40.000 marek jako sumę należną za zakupiony teren. W połowie 1920r. Zarząd Gminy Żydowskiej wystąpił do władz budowlanych Kalisza o wydanie zgody na oparkowanie nabytego gruntu, znajdującego się pomiędzy ul. Widok a Wąską. Miasto zgodę wydało 20 września 1920r. a w kwietniu roku następnego przystąpiono do ogrodzenia terenu nowego cmentarza. W tym samym roku zostaje rozpoczęta budowa stajni i wozowni. Dwa lata później przystąpiono do budowy domku gospodarczego.
Początkowo cmentarz nie cieszył się zbyt wielkim uznaniem kaliskich Żydów. Nadal rodziny wolały chować swych zmarłych na terenie starego, historycznego cmentarza, ubodzy nie mieli wyboru, oferowane miejsca na nowym cmentarzu były o wiele tańsze. Radykalnie sytuacja zmieniła się z chwilą śmierci rabina Jechaskiela Lipszyca - 21 marca 1932r. Na pogrzeb przybyły olbrzymie tłumy społeczności żydowskiej Kalisza oraz wielu wybitnych rabinów i osobistości z kraju i z zagranicy. Rabin Lipszyc w swym testamencie zaznaczył, aby pochować go na terenie nowego cmentarza. Od tej chwili nowa nekropolia stała się uznanym miejscem spoczynku. Do 1939r. pochowano tu przeszło 3000 osób.
Otoczony parkanem cmentarz, zaopatrzony w niezbędne budynki gospodarcze w myśl religii mojżeszowej powinien posiadać Taharę. Do budowy Domu Przedpogrzebowego kaliska gmina przystąpiła w roku 1926[3]. Wybudowanie tak okazałego obiektu wiązało się z wielkimi nakładami finansowymi. Coraz trudniejsza sytuacja gminy i całej wspólnoty spowodowała, iż do wybuchu II wojny światowej budynek nie został ukończony - nie wybudowano planowanego piętra a dach nie został zwieńczony kopułą. Wkroczenie wojsk hitlerowskich, okupacja kraju i coraz większe represje nękające społeczność żydowską spowodowały, że pozostawiono budynek swemu losowi. Władze niemieckie częściowo kończą budowę, oczywiście tylko na poziomie niezbędnego zabezpieczenia obiektu[4]. Po wojnie resztki ocalałych kaliskich Żydów powracają do swego miasta, ale tylko nieliczni z nich decydują się na pozostanie w Kaliszu. Powojenne losy obiektu bywały przeróżne. Kongregacja wskrzesza swe funkcjonowanie, jednak zbyt małe środki finansowe, jakimi dysponuje nie pozwalają na pełne utrzymanie cmentarza[5].
W latach pięćdziesiątych powstaje kilka symbolicznych grobów (w większości pochodzących z warsztatu Szaje Kawe). Rodziny ocalałych pragną w ten sposób upamiętnić swych bliskich zamordowanych przez hitlerowców. Dnia 10 marca 1962r. na terenie cmentarza pochowano pułkownika W.P. dowódcę Batalionów Chłopskich Henryka Zielnińskiego (Solnika)[6]. W 1966r. odświeżono i uporządkowano około 60 nagrobków a 20 wybetonowano. W latach 1945-62 na terenie cmentarza pochowano 10 osób. W 1964r. powstaje pomnik ku czci zamordowanych kaliskich Żydów[7]. Na teren cmentarza zostają przewiezione także ekshumowane w 1967r. z błaszkowskiego cmentarza szczątki tamtejszej społeczności starozakonnej. Nad grobem wzniesiono pomnik, a obok ułożono ocalałe macewy z Błaszek. W latach sześćdziesiątych Kalisz zaczyna się intensywnie rozbudowywać, nowe osiedle powoli zbliża się do terenu cmentarza. Tak jak w innych miastach, także temu cmentarzowi grozi likwidacja. W obronie nekropolii stanął Związek Bojowników o Wolność i Demokrację, udowadniając, że teren cmentarza był miejscem zbrodni przeciwko narodowi polskiemu[8]. W latach osiemdziesiątych opiekę nad cmentarzem przejmuje Wydział Inżynierii Miejskiej a społecznym opiekunem cmentarza zostaje doktor Edmund Łuczak, odznaczony medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata" i "Honorowym Obywatelstwem Państwa Izrael".
W roku 1989 Fundacja Nissenbaumów (przy ogromnym wsparciu finansowym Związku Kaliszan w Izraelu) wraz z władzami Kalisza finansują ogrodzenie terenu. W tym samym roku Fundacja Nissenbaumów wydobywa blisko 2000 macew pochodzących ze starego cmentarza, którymi Niemcy obmurowali jedną z odnóg Prosny. Początkowo przewieziono je na teren starego cmentarza, jednak nowe przeznaczenie terenu - boisko szkolne, nie daje gwarancji należytego poszanowania pamiątek. Ówczesne władze wojewódzkie decydują się na przewiezienie tablic na teren nowego cmentarza, jak twierdzono, właśnie tam znajdą one godne miejsce spoczynku. Niestety zniszczeniu uległo wiele płyt. W 1998r. kompetencje nieistniejącej kaliskiej gminy przejęła Gmina Wyznaniowa Żydowska we Wrocławiu. Decyzją wojewody kaliskiego z dnia 28 września 1998r. działka nr 13/37 o powierzchni 1,0919 ha, objęta KW 13448 przeszła na własność wrocławskiej gminy[9]. W 2001r. nastąpił kolejny zwrot w dziejach cmentarza. Kaliski biznesmen pan Zenon Sroczyński, właściciel firmy Hellena S.A., przystąpił do remontu Domu Przedpogrzebowego. Do rekonstrukcji obiektu, użyto najnowszych technologii budowlanych przy równoczesnym zachowaniu historycznego charakteru budynku. Historia dwóch "Asnykowców" - przedwojennego gimnazjalisty Bolka Kolskiego i powojennego absolwenta liceum pana Zenona Sroczyńskiego i ich przyjaźń spowodowała, iż jeden z nielicznych obiektów świadczących o życiu Żydów w Kaliszu ponownie istnieje.
Dzisiejszy obraz cmentarza przedstawia się w nieco korzystniejszym świetle, ogrodzony i uporządkowany teren a przede wszystkim odremontowany budynek Domu Przedpogrzebowego pozwalają mieć nadzieję, że pozostanie ślad po kaliskich Żydach. Coraz częściej Kaliszanie zaglądają na teren cmentarza, rodziny kaliskich Żydów jak i całe grupy z Izraela, nie muszą już ukradkiem zaglądać przez ogrodzenie, czy jak to dawniej bywało forsować bramę. Każdy zainteresowany spokojnie może dotrzeć do tego miejsca, zwiedzić je i wysłuchać wykładu o historii kaliskich Żydów. W roku 2002 staraniem Chany i Josefa Rosenfeldów z Izraela zorganizowana została wystawa upamiętniająca życie społeczności starozakonnej Kalisza. W tym czasie kilkadziesiąt kaliskich szkół uczestniczyło w lekcjach "małej historii" organizowanych na terenie cmentarza, zajęciach przedstawiających historię kaliskich Żydów jak i specyfikę żydowskich cmentarzy i form pochówków. Cmentarz i Dom Przedpogrzebowy nie pełni już swego dawnego przeznaczenia. Stały się one miejscem spotkań Żydów i Polaków, miejscem poznawania wspólnej historii, miejscem gdzie przełamywane będą uprzedzenia i utarte szablony. Widząc polską młodzież i ich izraelskich kolegów wespół uprzątającą cmentarz lub pierwszoklasistów zapalających na nim znicze w przeddzień Święta Zmarłych, zawsze nachodzi mnie myśl, że to nowe pokolenie zachowa pamięć o historii. Halina Marcinkowska   [1] Przewidywano utworzenie na tej przestrzeni kompleksu cmentarnego. Miał powstać cmentarz katolicki, ewangelicki, żydowski, prawosławny, komunalny i wojskowy. Do wybuchu wojny powstał jedynie cmentarze żydowski i wojskowy.
|