Pamiętam...

Pamiętam... Szewach Weiss, Kamila Drecka

Szewach Weiss - człowiek-instytucja. Były ambasador Izraela w Polsce i nieustający orędownik polsko-żydowskiej sprawy w Izraelu. Ocalony z Holocaustu. Kim jest dzisiaj? Jako kto jawi się w wywiadzie-rzece Kamili Dreckiej?

 

W swoim kraju krytykowany za sentymentalny stosunek do Polski. U nas traktowany jak dyżurny, marionetkowy Żyd: fajny, miły, z pierwszej ręki świadczący o Sprawiedliwych. Żyd tak zwany pożyteczny. W politycznych, jak sami Sprawiedliwi, rozgrywkach.

 

Mozolne, stawiane latami milowe kroki w polsko-izraelskich relacjach: wznowienie stosunków dyplomatycznych, przemowa Wałęsy w Knesecie, wizyty Bartoszewskiego i Jana Pawła II - wszystko to obecnie niszczy PiS. Niepotrzebną ustawą o IPN… uporczywym wybielaniem Historii...

 

On sam najbardziej, wciąż i na zawsze czuje się dzieckiem w tamtej piwnicy, dzieckiem w podwójnej ścianie. Małym-starym, który dojrzał w jednej chwili, po słowach ojca: “Szewciu, sytuacja jest taka, że ty już masz sześć lat i musisz zrozumieć, że jeśli będziesz krzyczał, będziemy musieli cię zadusić.”

 

Cały czas czuje strach - jeśli nie o siebie, to o bliskich; cały czas czuje głód… Gdy ktoś mówi po niemiecku - słyszy nazistów. “Nikt nie jest całkiem ocalony z Holocaustu. Nie może być.”

 

Przyznaje, że Polska ma pecha. Negatywnie nastawieni do Polaków Żydzi amerykańscy próbują oczyścić swoje sumienia za obojętność w czasie wojny. Współczesna Francja jest bardziej antysemicka, ale jej to uchodzi na sucho. W czasie wojny wiele państw i ich obywateli kolaborowało z Niemcami, ale zostało im to zapomniane. Polacy są uważnie obserwowani… Dlaczego? Bo po niewyobrażalnej zbrodni jaką był Holocaust zdarzyły się Kraków, Kielce i Marzec ‘68.

 

Nie pamiętam, kto kogo pierwszy określił mianem “Żyda, Wiecznego Polaka”. Jednak do nikogo nie pasuje ono tak, jak do rozmówcy Dreckiej. To wielowymiarowa, szczera i osobista opowieść o wszystkim. Prowadzona w języku, którego gramatyka jest trudna; w kraju, gdzie chmury, burze i cień. Wytchnienie od izraelskiego skwaru i… jakaś taka melancholia...

 

Pojednanie to leczenie Pamięci. Przed leczeniem jest stawianie diagnozy, a diagnoza to cała prawda historyczna. “Kiedy prawda jest na stole, przychodzi katharsis.”

 

Kto zamyka uszy na Grossa, ten równocześnie otwiera serce na Weissa, a to przecież w Kraju nad Wisłą sukces nie do przecenienia.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego.

 


Polecane