Kultura

"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie dziewiąte
Kochana Elżuniu. Córeczko Moja.Mnie już nie będzie na świecie, jak będziesz czytać ten list. Nawet nie wiem, czy go w ogóle przeczytasz, bo nie wiem, czy go notariuszowi zostawię.Elżuniu. Ty byłaś zawsze naszą ostoją i dumą naszą. Tak samo, jak Twój starszy, Duduś. Jak on dostał profesurę na uniwersytecie, to się dziwiłaś, dlaczego my z Matką chichotaliśmy. Ale dla nas było śmieszne, że...
Niezły Polish-Jewish Joke!
 Gdyby ktoś opowiedział tę historię przed kilku laty jako fabułę powieści fantasy, uznano by go za wariata i jego pomysł wywalono do kosza.Historia ta zdarzyła się właśnie przed kilkunastoma dniami w całkiem realnym świecie.Co jest niepodważalnym dowodem, że to świat zwariował.Oto najnowszy film legendarnego twórcy amerykańskiego, autora kilkudziesięciu filmów, tworzącego od ponad 50...
"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie ósme
No to na zdrowie!Zalman? Osobiście nie znałem. Ale nazwisko?!Coś sobie przypominam. Babka mi opowiadała.No chyba ten sam. Kamienicznik był przed wojną.Bogaty był. Kilka kamienic czynszowych tutaj w miasteczku miał.A sknera był. I nieużyty. Sam chodził czynsz zbierać.Nawet na administratora mu było szkoda.A jak ktoś zalegał więcej niż dwa miesiące, to komornika nasyłał czy coś.A kilka razy to...
"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie siódme
Tak Panie. To nasza działka. Już tylko jedno miejsce. Dla mnie.Miało być mojego starszego brata, ale pochowali go u Kapucynów.Nawet nie zawiadomili. Przez przypadek dowiedzieliśmy się. Tak naprawdę, to on umarł dla świata dawno temu.On był dużo starszy ode mnie. I taki uczony. Na księdza się wyuczył tuż przed wojną.Takieśmy byli dumne jak przyjechał zaraz po święceniach i za wikarego u...
"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie szóste
Niepotrzebnie Pan wyszedł. Już po krzyku. Oni tak zawsze.Jak tylko się spotkają to wrzask i do oczu sobie skaczą.A to przecież rodzina. To samo nazwisko. Ale wszyscy ich Japkami nazywają.Bo jak tylko jeden drugiego zoczy to zaraz japią na siebie.Jeden to Jasiek z górki, bo ma zagrodę przy wzgórzu na końcu wsi.A drugi to Józek wodny, bo koło jeziora leży.Tak. To ten Józek wyzwał Jaśka od...
"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie piąte
 A no nie ma za co. Przy takim gorącu to się chce pić.A tak. Zagroda stara. Tak. Zgadł Pan. Pożydowska.To przy wejściu? Farba odpadła. Pieniędzy na remont nie ma.Tę ichnią mezuzę to ojciec zdjął. Dziadek jakoś nie miał serca.Ta zagroda to, Panie, lepsze czasy widziała. I gorsze też.Ja to nic nie pamiętam, bo po wojnie urodzony.Ale Babka dużo opowiadała.Trochę ich we wsi było. Nie. Takich...
"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie czwarte
 To Pan go zna?E tam! Jaki tam on Joszua. On po prostu Janek!I nie żaden Liebeskind tylko Klis. Odbiło mu na stare lata!Tak się on urodził i to jego żydostwo, to dziura w głowie!Ano długo go tutaj nie było. Prawie całe życie w mieście.Anielka go tam zabrała, jak do miasta się wyniosła.Ona go tam sama wychowała. Jak  matka. Pewnie się dziwił, że w papierach nie było Aniela tylko...
Żydowski. Warszawski. Międzynarodowy.
To jedno z najważniejszych i najbardziej dynamicznych wydarzeń kulturalnych Stolicy. Jazz, pop, kabaretowe rewie, teatr, literatura, sztuki wizualne, historia i tradycja Żydów, Polski, Warszawy. Bogata oferta dla dzieci i rodzin.Po raz pierwszy na Festiwalu zagości Noam Vazana z Izraela, a towarzyszyć jej będzie Tomasz Kukurba, lider najbardziej znanej polskiej formacji...
"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie trzecie
 Nie wpuścili Pana? I gadać nie chcieli?Ja to się proszę Pana im nie dziwię. Taka historia!Nie! To nieprawda. Żadnego wyroku za to, że z Niemcami, nie było!Skąd wiem? Ojciec i matka mi mówili.Ojciec to ze słyszenia, bo był nietutejszy.On przed wojna był zawodowym wachmistrzem i jak się po wojnie zaczęli dobierać do przedwojennych oficerów, to on się na wszelki wypadek do milicji zapisał....
"Krzywe zwierciadło". Opowiadanie drugie
Ano. Pochwalony!Co? Nie. Ja nie Jasiowa. Ja Janowa.Wie Pan. Te młode dzisiaj to nic nie wiedzą.Jasiowej chata była blisko naszej, ale ich już dawno tu nie ma.Bardzo szybko po wojnie się wynieśli.O to, to pamiętam. Do końca życia nie zapomnę.Trochę ich tu się plątało. Najwięcej jak te getta likwidowali.To oni tu na wieś uciekali i do lasu.Że co? Dziewczynkę? A to Marysia od Maciejczaków.Trzy latka...

Strony