Mandaryni w mykwie: powrót chińskich Żydów

Mandaryni w mykwie: powrót chińskich Żydów W zeszłym tygodniu niewielka i skromna mykwa (łaźnia rytualna) w Hod HaSharon była świadkiem niezwykłej sceny, wartej zapisania w annałach historii narodu żydowskiego.

 

 Sześciu młodych chińskich mężczyzn, potomków społeczności żydowskiej w mieście Kaifeng w Chinach, zanurzyło się po kolei w ciepłych i oczyszczających wodach w obecności trzyosobowego sądu rabinicznego, kończąc w ten sposób swoją długą podróż powrotną do społeczności żydowskiej. Po raz pierwszy w historii grupa chińskich Żydów płci męskiej dokonała formalnej konwersji w żydowskim kraju.


Dla Yaakova Wanga, podobnie jak dla innych, było to spełnieniem długoletniego marzenia. Marzenia, które było im przekazywane przez przodków z pokolenia na pokolenie.

 

 

 

Jako młody człowiek, Wang dowiedział się o swoich żydowskich korzeniach od dziadka. I choć jego dziadek wiedział bardzo niewiele na temat żydowskiej praktyki religijnej, wpoił Wangowi silne poczucie żydowskiej dumy. Wskutek tego ilekroć Wang wybierał się na kolację ze znajomymi, powstrzymywał się od jedzenia wieprzowiny będącej podstawą kuchni chińskiej. Kiedy powiedział swoim kolegom w szkole, że jest Żydem, wielu z nich odpowiedziało „teraz już wiem, dlaczego jesteś mądrzejszy ode mnie”. Kiedy Wang dorósł i pogłębił swoją wiedzę na temat żydowskiej przeszłości Kaifengu, odkrył jak starożytne i bogate jest jego żydowskie dziedzictwo, w większości nieznane reszcie żydowskiego świata.

Uczeni wierzą, że pierwsi Żydzi osiedlili się w Kaifengu (będącym jedną ze stolic cesarskich Chin) w VIII wieku, w czasie panowania dynastii Song, lub być może nawet wcześniej. Byli to sefardyjscy żydowscy kupcy, z Persji i Iraku, którzy udali się na wschód wzdłuż Jedwabnego Szlaku i za zezwoleniem chińskiego cesarza osiedlili w Kaifengu.

Żydzi szybko zadomowili się w mieście przepełnionym atmosferą tolerancji i akceptacji, tak dalece różną od wielu innych miejsc w diasporze. W roku 1163 Żydzi z Kaifengu wybudowali w mieście piękną i okazałą synagogę, wielokrotnie odnawianą i remontowaną na przestrzeni wieków. W szczytowym okresie, za czasów panowania dynastii Ming (1368-1644), żydowska społeczność Kaifengu mogła liczyć nawet 5 000 osób.

W XVII wieku wielu chińskich Żydów zajmowało wysokie pozycje w chińskiej administracji, lecz wraz z sukcesem zawodowym pojawił się także zgubny wpływ asymilacji, która zbierała coraz większe żniwo wśród społeczności i zagrażała jej spójności. W rezultacie, w połowie XIX w., wiedza na temat judaizmu oraz aktywność religijna chińskich Żydów zaczęły zdecydowanie zanikać. Ostatni rabin tej społeczności zmarł najprawdopodobniej na początku XIX wieku, a budynek synagogi został poważnie uszkodzony podczas fal powodzi, które nawiedzały miasto w r.1840 i później. Niemniej jednak, na przekór wszystkiemu, Żydzi z Kaifengu starali się zachować swoją żydowską tożsamość, przekazując swoją skromną wiedzę następnym pokoleniom.

Około roku 1920, chiński uczony Chen Yuan napisał szereg rozpraw na temat religii w Chinach, w tym „badania nad religią izraelicką w Kaifengu”. Yuan zauważył, że pomimo pogarszającej się sytuacji społeczności żydowskiej, potomkowie kaifeńskich Żydów dokładali wszelkich możliwych starań, by zachować zwyczaje i rytuały, wliczając te związane ze świętem Jom Kippur. „ Pomimo braku synagogi, w której Żydzi mogliby obchodzić ten święty dzień” – pisze Yuan – „ w 10 dniu miesiąca Żydzi nadal poszczą i pozostają w żałobie.”

Obecnie w tym liczącym blisko 4 500 000 mieszkańców mieście nadal pozostaje kilkuset – niewykluczone, że nawet i tysiąc – potomków żydowskiej społeczności miasta. Z uwagi na mieszane małżeństwa w poprzednich pokoleniach wielu, jeśli nie większość z nich nie jest w oczach świata postrzegana jako Żydzi. Jednak w ostatnich latach miało miejsce odrodzenie się życia żydowskiego, zwłaszcza wśród młodego pokolenia potomków Żydów z Kaifengu. Wielu z jego przedstawicieli pragnie dowiedzieć się więcej na temat ich dziedzictwa kulturowego i powrócić do swoich korzeni.

To właśnie skłoniło Wanga i sześciu innych potomków Żydów z Kaifengu do zrobienia aliyi (emigracji do Izraela – przyp. tłum.) w październiku 2009 roku. Podróż do Izraela zorganizowała im Shavei Israel, organizacja, którą założyłem i którą zarządzam.

W roku 2006 przywieźliśmy do Izraela grupę młodych kobiet z Kaifengu. Wszystkie pomyślnie przeszły proces konwersji w 12 miesięcy po przyjeździe do kraju.

W ostatnich latach wzrost biurokracji w Izraelu sprawił, że zmuszeni byliśmy przez ponad trzy lata toczyć bitwę w imieniu Wanga i pozostałych. Oszczędzę wam szczegółów, powiem tylko, że więcej niż raz ci młodzi mężczyźni, doprowadzeni do punktu krytycznego, głęboko zastanawiali się nad tym, czy Żydzi naprawdę chcą przyjąć ich z powrotem. Szczęśliwie żaden z nich się nie poddał, a ich postawa została nagrodzona w zeszłym tygodniu, w mykwie w Hod HaSharon, gdzie Wang i sześciu chińskich Żydów zakończyło swój proces konwersji (siódmy członek grupy, Hoshea Tony Liang, zakończył ją wcześniej).

Nie tak powinno to wyglądać. Powrót potomków Żydów do korzeni nie powinien być tak trudny i wyczerpujący.

Wang i pozostali młodzi mężczyźni bardzo poważnie podchodzą do judaizmu. Spędzili dwa lata w jesziwie (męskiej szkole religijnej – przyp. tłum.), modlą się trzy razy dziennie, przestrzegają szabatu i halachy (prawa religijnego – przyp. tłum.). Wang pragnie podjąć studia, aby zostać rabinem – pierwszym chińskim rabinem od dwóch wieków! – i wesprzeć pozostałych Żydów z Kaifeng w procesie powrotu do korzeni. „Oni zasłużyli na szansę, aby powiększyć swoją wiedzę o judaizmie” – mówi Wang, dodając: „to jest coś, czego życzyliby sobie nasi przodkowie”.

Inny uczestnik grupy pragnie zostać szojchetem (rzezakiem rytualnym – przyp. tłum.) i otworzyć w Izraelu autentyczną koszerną chińską restaurację. Trzeci z nich, który pracował w Chinach jako dentysta, ma nadzieję znaleźć w Izraelu pracę w swoim zawodzie.

Po niemal całkowitym zaniku społeczności żydowskiej w Chinach w ubiegłych wiekach, potomkowie chińskich Żydów docierają do nas, szukając drogi powrotu do swoich żydowskich korzeni. Musimy znaleźć sposób, aby im w tym pomóc.

 

Michael Freund

Marzec 2013r.

Autor artykułu jest założycielem i prezesem organizacji Shavei Israel (www.shavei.org), poszukującej i pomagającej zagubionym plemionom Izraela oraz ukrytym społecznościom żydowskim w powrocie do Izraela i do narodu żydowskiego.

Tłumaczenie: BWI