Szeptem

Szeptem Modlitwy, klątwy, uroki...

W niewielkiej miejscowości Orla na Podlasiu jest piękna synagoga, a tuż obok niej dom prawosławnej szeptuchy - uzdrowicielki, zaklinaczki chorób. 
Modlitwy, klątwy, uroki to typowe (obok np. ziół) elementy tzw. medycyny ludowej, nieobcej także Żydom. Ot, natura z odrobiną magii.   

Gdy lekarz był bezradny, lub poza zasięgiem (np. finansowym), pozostawała modlitwa. Ta w synagodze, lub domu znachera (jid. znachor). 

Dziś do słynnej szeptuchy z Orli przyjeżdżają chorzy z całej Polski. Skoro żydowski “medykament” mógł być niekoszerny, to i prawosławna babcia może pomóc katolikowi. 

Rozpacz i desperacja są… ponad podziałami?

Bobe Majse