Państwo Izrael w moralnie chorym świecie

Państwo Izrael w moralnie chorym świecie Zrezygnujmy z nazw "Hamas" oraz "Izrael" i zróbmy listę cech dwóch wyimaginowanych walczących ze sobą podmiotów. Nazwijmy je Podmiot A i Podmiot B.

Podmiot A:

  • Oświadcza, że jego racją bytu jest unicestwienie Podmiotu B.
  • Wysyła rakiety, które mają eksplodować w najbardziej zaludnionych częściach Podmiotu B, w celu zabicia największej liczby cywilów, jak to tylko możliwe.
  • Używa rodzin i osób cywilnych jako żywych tarcz do ochrony własnych liderów przed atakiem.
  • Torturuje i morduje wewnętrznych przeciwników politycznych.
  • Nie toleruje wolności politycznej ani religijnej oraz wolności słowa, prasy i stowarzyszania się, a także nie posiada niezależnego sądownictwa.
  • Jest teokracją.
  • Brutalnie prześladuje gejów.
  • Nasyca swoj system szkolnictwa i media demoniczną wręcz nienawiścią wobec Podmiotu B.
  • Podmiot A otrzymał ocenę "6" w raporcie organizacji Freedom House (w sprawozdaniu za rok 2013) dotyczącym wolności na świecie. "7" jest najgorszą możliwą oceną. Podmiot A oceniono na "6" w aspekcie wolności, "6" w zakresie swobód obywatelskich i "6" w przestrzeganiu praw politycznych.

Podmiot B:

 

  • Uznaje prawo Podmiotu A do niezależnego istnienia.
  • Nigdy nie rozpoczął wojny z Podmiotem A.
  • Nigdy nie atakował cywilów Podmiotu A.  Tak naprawdę poświęcał żołnierzy, aby uniknąć zabijania cywilów Podmiotu A.
  • Wewnętrzni przeciwnicy polityczni Podmiotu B - w tym nawet zwolennicy Podmiotu A - posiadają nie tylko wolność zgromadzeń, prasy i demonstrowania, ale także mają partie polityczne z przedstawicielami w parlamencie Podmiotu B.
  • Ma wolność prasy, zgromadzeń, wyznania i całkowicie niezależne sądownictwo.
  • Udostępnia gejom pełnię praw publicznych.
  • Posiada liczne grupy zajmujące się prawami człowieka, poświęcające się dla dobra ludzi należących do Podmiotu A.
  • Nie ma systemu edukacji ani medialnej propagandy, które byłyby porównywalne do codziennej nienawiści obecnej u Podmiotu A.
  • Freedom House ocenił Podmiot B w roku 2014 r. na "1,5" (ocena "1" jest najlepsza); Podmiot B otrzymał ocenę "2" w zakresie wolności obywatelskich oraz "1" w zakresie swobód politycznych.

Tak więc, po stronie którego z tych dwu podmiotów staje prawie każdy rząd na świecie?   

Podmiotu A.

I co jest głównym problemem ONZ, prawie wszystkich światowych mediów oraz prawie wszystkich światowych intelektualistów?

To, żeby Podmiot B - w czasie, gdy setki pocisków są wysyłane na jego najbardziej zaludnione miasta - nie zabijał cywilów, wśród których przywódcy Podmiotu A się ukrywają.

Przepaść moralna między Izraelem - naszym Podmiotem B , a Hamasem - naszym Podmiotem A, jest tak oczywista i tak ogromna, jak ta, która istniała między aliantami i nazistowskimi Niemcami. Jest to jeden z nielicznych przypadków w dzisiejszym świecie, gdy analogia do nazizmu zachowuje precyzję.

To oczywiste, że o ile wolne i demokratyczne kraje Europy Zachodniej cenią wolność słowa, zgromadzeń i prasy u siebie, to brak tych swobód wśród wrogów Izraela nic nie znaczy dla Europejczyków w moralnej ocenie konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Również media nie dbają o moralną ostrość widzenia. Zajmują się mieszkańcami Gazy, którzy zginęli, oraz rozbieżnością między liczbą ofiar wśród nich, a liczbą ofiar wśród Izraelczyków. Tak, jakby to było moralnie rozstrzygające. Wyobraźmy sobie, że w czasie II wojny światowej zachodnia prasa skupia się na niemieckich szpitalach i budynkach mieszkalnych. po czym wielokrotnie ogłasza ogromną dysproporcję między liczbą niemieckich ofiar cywilnych i brytyjskich ofiar cywilnych. A zginęło przecież ponad 10 razy więcej niemieckich cywilów, niż Brytyjczyków - ale czy miało to cokolwiek wspólnego z moralnością brytyjskiej wojny z Niemcami?

Podstawowym pytaniem jest więc, dlaczego? Dlaczego przyzwoity, wolny, demokratyczny Izrael nie jest w pełni popierany przez przyzwoite kraje, gdy występuje przeciwko ludobójczemu islamskiemu reżimowi w Gazie?

Czy jest jakiś inny przykład w historii wojen wolnych państw z państwami policyjnymi, w której wolne państwo zostało moralnie zrównane z państwem policyjnym, lub - co jest jeszcze bardziej nieprawdopodobnie - uznane za agresora? W zeszłym tygodniu artykuł w New York Times sformułował to zrównanie pisząc o "atmosferze, w której każda strona odczłowiecza drugą".

Oto kilka powodów:

  • Zachód się pogubił. Europa poddała się, rezygnując ze swoich wartości, po I wojnie światowej. Amerykańskia lewica, która  podporządkowała sobie  media, zrezygnowała z charakterystycznych amerykańskich wartości po wojnie w Wietnamie.
  • Dziś - w przeciwieństwie do czasów II wojny światowej - istnieje ONZ i jest zdominowana przez ponad 50 krajów islamskich, dziesiątki ich sojuszników oraz Radę Bezpieczeństwa, w której zasiadają Rosja i Chiny jako stali członkowie.
  • Obecny prezydent USA jest produktem powojennej moralności lewicowej. Wszędzie tam, gdzie lewica sprawuje władzę, Izrael jest - w najlepszym przypadku - niepopularny; w najgorszym - traktowany z obrzydzeniem. Tak więc dzisiaj najlepszym przyjacielem Izraela jest konserwatywny rząd Kanady.
  • Światowe media uparcie pokazują obrazy rannych i zabitych mieszkańców Gazy. Z drugiej strony Izrael - cel masowych ataków rakietowych - jak dotąd uniknął podobnych strat.
  • Izrael jest państwem żydowskim.

Jeśli jest więcej ważnych powodów, dla których świat zrównuje Izrael z jego moralnie prymitywnymi przeciwnikami lub nawet uznaje Izrael za złoczyńcę, to chciałbym je poznać.

Dennis Prager

15 lipca 2014.

Tłumaczenie: Paweł Jędrzejewski

http://www.dennisprager.com/jewish-state-morally-sick-world/

Polecane