Żydzi w Legionach Józefa Piłsudskiego

Żydzi w Legionach Józefa Piłsudskiego Fragment tekstu Zygmunta Zygmuntowicza z książki " Żydzi Bojownicy o Niepodleglość Polski". Lwów 1939r.

Fragment tekstu Zygmunta Zygmuntowicza z książki " Żydzi Bojownicy o Niepodleglość Polski". Lwów 1939r.

[...] Znana jest współpraca i współudział wszystkich sfer żydowskich w walkach o niepodległość od powstania Kościuszki poprzez legiony napoleońskie, powstanie 1830/31r. następnie przez udział i czynną pomoc w latach czterdziestych XIX w., miedzy innymi w czasach działalności Teofila Wiśniewskiego na terenie Galicji, następnie przez pracę w różnych konfederacjach i stowarzyszeniach niepodległościowych, wreszcie w walkach 1863r., w czasach rewolucji 1905-1907r. aż do zapoczątkowanego przez Józefa Piłsudskiego wielkiego ruchu przysposobienia wojskowego w Związku Walki Czynnej, Związkach Strzeleckich, a w końcu w Legionach Polskich, czy też w Pol. Organ. Wojsk. (P.O.W.), a później w armii polskiej. W "Związkach" i "Drużynach Strzeleckich" było wielu ćwiczących członków-Żydów, z których - niestety - wielu zostało zmobilizowanych przez wojsko austriackie ze szkodą dla Legionów.

W Królestwie Polskim, skąd Legiony Polskie czerpały dość licznie swe uzupełnienia, masy żydowskie nie były na ogół uświadomione tak, by w pierwszej chwili zgłosić się mogły do szeregów i dlatego nie weszło do Legionów tylu Żydów z Królestwa Polskiego, ilu wejść powinno było na ogólną ilość Legionistów z tej znów dzielnicy. Z tych powodów procent żydów w Legionach, który winien był dojść do 10-ciu, osiągnął tylko około cztery. W tych procentach Żydów w Legionach - listy strat wykazują już około 15 procent, a na ogół strat w Legionach dochodzą do 3 procent. Obliczenie to nie jest ścisłe, gdyż wedle nazwisk nie jest rzeczą łatwą ustalić wyznanie danej jednostki, której nazwisko jest brzmienia niemieckiego, a inne polskie lub odwrotnie.

Przygotowanie organizatorów do przyszłego powstania zbrojnego w zaborze rosyjskim i dążenie do niepodległej Republiki demokratycznej - było celem tego Związku. Organizacja, chociaż tajna, rosła, obejmując coraz szersze kręgi młodzieży, zakładano Koła i poza Lwowem, wydawano regulaminy i podręczniki, odbywano ćwiczenia i szkolono na kursach. Około 200 członków przeszkolono w jednym i to w pierwszym roku. Rozrost Z. W. C. nie pozwolił na dalszą konspiracyjną robotę; trzeba było wyjść z podziemia. Komendant korzysta z austriackich ustaw zasadniczych - organizuje legalny "Związek Strzelecki" we Lwowie i "Strzelec" w Krakowie. Dzieje się to w 1910r. Z tą chwilą posunął, się ruch zbrojny naprzód, a pragnienie Komendanta, by mundur strzelecki stał się modą powszechną - stało się rzeczywistością.

Cała połać Małopolski pokryła się oddziałami strzeleckimi, a także poza granicą rosły one z każdym dniem. We Lwowie - pierwsze gniazda mieściły się przy ulicy Wronowskich, później w domu zasłużonego dla naszego ruchu posła śp. Hipolita Sliwinskiego przy ul. Kadeckiej 6, była też kwatera strzelecka przy bocznej Kadeckiej, sekretariat główny mieścił się przy ul. Chodkiewicza 6, a później kwatera Komendy przy ul. Ziemiałkowskiego, skąd wyszły szeregi strzeleckie na bój o Polskę. Jeden z oddziałów mieścił się przy ul. Żółkiewskiej bocznej. We Lwowie powstały również "Drużyny Strzeleckie", które równomierne mają za sobą zasługi i które Legionom również dały wybitnych oficerów i szeregowych. Powstały tu później Sokole Drużyny Polowe, Drużyny Bartoszowe, Kościuszki i inne.

Małopolska była podzielona na trzy okręgi strzeleckie, tj. lwowski, rzeszowski i krakowski. Oddziałów Związku Strzeleckiego było około 250. Do 1914r. przeszkolono przeszło 8.000 strzelców, szkół oficerskich było 14, podoficerskich 51, rekruckich 248. Żeńskie oddziały istniały we Lwowie i w Krakowie, poza tym osobne oddziały za granicą. W 1914r. wyszło we Lwowie pięć numerów w 4 zeszytach pisma "Strzelec", które redagował Edward Rydz-Śmigły. Od marca 1909r. istniała także we Lwowie tajna organizacja wojskowa, powołana do życia przez grupę uchwalono organizację wojsk. "Armia Polska" z komendą naczelną z Norwidem Neugebauerem na czele. Z tych tajnych organizacji wylania się w 1911r. jawna organizacja na wzór Związku Strzeleckiego, pod nazwą "Polskie Drużyny Strzeleckie", z prof. Eug. Homerem na czele. W Małopolsce były trzy okręgi i około 70 drużyn (oddziałów), poza tym istniały oddziały w okręgach poza Galicją, w Austrii, i kilka zagranicznych. Istniały jeszcze Drużyny Podhalańskie, im. T. Kościuszki i Bartoszowe, które liczyły około 200 oddziałów i ponad 600 członków.

Również i "Sokół" we Lwowie rozpoczął pracę wojskową. Powstały stale drużyny sokole, zwane polowymi, których w Małopolsce było ponad sto. "Sokół" miał oddziały konne, z których tylko lwowski pod dowództwem inż. Marcelego Śniadowskiego wyruszył w całości do Strzelców Piłsudskiego w sierpniu 1914r.

W Związkach Strzeleckich ćwiczyło wielu Żydów, z których duża część poszła do Legionów; również w Drużynach Strzeleckich było wielu Żydów, z których również wielu wstąpiło do Legionów i tam życie oddało. Związki te były tzw. postępowe i jedynym celem ich była walka o niepodległość. Tu zatem mogło znaleźć się dużo Żydów, co też miało miejsce. Chociaż po części inny charakter miały "Drużyny Bartoszowe", to jednak i tam znalazło się sporo Żydów. Znane są nam nazwiska z lwowskiej Drużyny Bartoszowej - jak: Eibel Adolf, Griffel Jakub, Gross Ludwik, Lebewohl Feiwel, Mitschein Józef, Sigal Leon i wreszcie Kuncerman Wilhelm. Podobnie i w innych Druż. Bart. było wielu Żydów; tak było w Kamionce Strum., gdzie ćwiczył N. Charak i Katz Joel. W latach 1900-nych również w "Sokole" - byli Żydzi członkami, a później ćwiczyli w poi. drużynach sokolich. Tu wypada nam podkreślić, że wśród członków założycieli "Sokoła Macierzy" w r. 1867r. widzimy następujące nazwiska znanych ówcześnie Żydów-Polaków: Berliner Adolf, dr Frenkl Herman, Gali Samuel, Honigsman Oswald, dr Kolischer Juliusz.

Kiedy ruch niepodległościowy, a raczej dążenie do walki zbrojnej przybrało już na sile i kiedy w latach 1912-1914 powstała "Komisja Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych" - jako organizacja nadrzędna, o charakterze Rządu Narodowego - tak w tej Komisji, jak i w jednym z głównych jej oddziałów, tj. w "Polskim Skarbie Wojskowym" Żydzi-Polacy - również wzięli wybitny udział. Wymienię tylko inż. Hermana Feldsteina, Henryka Eilego, późniejszego Legionisty i porucznika W. P., dr Samuela Herschthala, dr Zygmunta Lesera, inż. Henryka Orleana, Wiktora Chajesa i tylu innych. Składki na "Polski Skarb Wojskowy" wpływały obficie, wiele grosza składali dobrowolnie Żydzi, o czym każdy poborca tego Skarbu dobrze do dziś pamięta.

A kiedy wybuchła wojna - Żydzi-Strzelcy, Drużyniacy i inni, o ile nie zostali powołani do wojska austr. w pierwszych dniach sierpnia 1914r. - wyjechali do Krakowa i tam zgłaszali się do Oddziałów Strzeleckich Józefa Piłsudskiego, a potem do Legionów Polskich. Młodzież żydowska nie należąca do organizacji wojskowych również zamierzała coś przedsiębrać. Wobec tego w pierwszych dniach sierpnia 1914r. żydowska młodzież akademicka urządziła kilka własnych zebrań w sprawie bieżących zagadnień polityczno-wojennych i ustosunkowania się do nich społeczeństwa Żydowskiego. Zwrócono się też z pisemną prośbą do lwowskiej Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych o wysłanie delegatów Komisji na zebranie dnia 10 sierpnia. Zebranie to odbyło się w sali "Leopolis". Po wypowiedzeniu się kilku uczestników przemawiał dr Herschthal w duchu polskiej polityki niepodległościowej. W końcowej rezolucji zebrani oświadczyli się za czynnym poparciem polskich niepodległościowych organizacji militarnych. I wielu zgłosiło się do strzeleckiego biura werbunkowego. W tym czasie sławne dziś "Oleandry" - zapełniały się młodzieżą, a dnia 6 sierpnia 1914, przed wypowiedzeniem wojny Rosji przez Austrię - ruszyła "Pierwsza Kadrowa Kompania" Strzelców J. Piłsudskiego na bój z odwiecznym wrogiem - Moskalem! I w tej historycznej kompanii, liczącej w swym składzie siedmiu oficerów i 160 szeregowych, był w II plutonie sekcyjnym Bronisław Mansperl-Chaber, który później w 1915r. zginął jako porucznik I-szej Brygady.

Dnia 16 sierpnia 1914r. powstaje "Naczelny Komitet Narodowy" z siedzibą w Krakowie, a potem w Wiedniu. W skład N. K. N. weszli jako członkowie Żydzi-Polacy: Dr L Steinhaus i inż. J. Sare, jako zastępca. Poza tym pracowali w departamentach i sekcjach N. K. N. pp.: dr Zygmunt Bendel, Wiktor Chajes, radca Jakub Gelbard, inż. Henryk Orlean, dr Unger, dr Binder i inni.

Na osobne opracowanie wybitnie zasłużył sobie Wilhelm Feldman, który oddał nadzwyczajne usługi sprawie polskiej w czasie wojny. Również w ówczesnym parlamentarnym Kole Polskim, które wtedy pewną rolę odegrało, zasiadali posłowie: R. Gali, dr A. Grosa, dr H. Kolischer i B. Stern. Żydzi w Małopolsce - poza tymi, którzy byli w szeregach, ofiarami pieniężnymi w postaci złota, srebra i drogich kamieni - przyczyniali się dość szczodrze do powiększenia Skarbu na rzecz Legionów Polskich. Tworzą się różne organizacje dla tegoż celu, ukazują się osobne odezwy żydowskie z wezwaniem do tych składek; praca wre na każdym odcinku.

Pod przewodnictwem Marii Loewensteinowej jednoczą się istniejące we Lwowie Stowarzyszenia Kobiece żydowskie o cechach humanitarnych pod wspólną nazwą "Zjednoczone Stowarzyszenia Kobiece Żydowskie" i "Ognisko Kobiet". Celem tych organizacji jest zasilenie funduszu Poi. Skarb. Wojsk, i dopomaganie militarnym organizacjom polskim, opieka nad rodzinami powołanych pod broń i ochronki dla najuboższej dziatwy.

Zapał ogarnia całą po polsku myślącą i czującą część społeczeństwa żydowskiego. Przedstawiciele 8 kupieckich stowarzyszeń żydowskich uchwalają rezolucję, w której mieszczaństwo żydowskie Lwowa zgłasza współudział w walce o Niepodległość Ojczyzny. Zjednoczone żydowskie stowarzyszenia kupieckie i wydają w tym duchu odezwę do mas żydowskich. Podobnej treści odezwy wydają: młodzież żydowska "Zjednoczenie", tj. organizacja stów. polskiej młodzieży w. m,, a Centralny Komitet Syjonistów wzywa do okazania ofiarnym czynem wdzięczności wobec Polaków.

Z kwitariuszy składek na Poi. Skarb. Wojsk., których oryginały są przechowane w Archiwum Biura Historycznego - a także z ówczesnych pism dowiadujemy się, kto i ile złożył na Legiony Polskie. Widzimy, że dr T. Askenazy przesłał z Tarnopola swoją pensję porucznika w kwocie 300 koron, Zjedn. Stow. Kobiet Żyd. 112 kor.. Rada wyznaniowa gm-izrael. we Lwowie uchwaliła 50.000 kor., dr L. Gruder 102 kor., dr L. Kolischer 150 kor., Adolf Bendel 250 kor., fabryka Blumenfelda 1500 konserw, księgarnia Z. Górnego 320 książek, księgarnia Bodeka ofiarowała książki wartości 100 kor. Poza tym z prowincji wpływały codziennie większe kwoty na ten cel. Jak wiemy, Legiony Polskie trwały od 1 sierpnia 1914r. do 27 września 1916r. Potem istniał Polski Korpus Posiłkowy od 27.IX.1916. do 15.II.1918 r., tj. do czasu przejęcia pod Rarańczą [...].